Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Co dzień od nowa zbiega po schodach wagon wypełnia tłum

jeszcze niedawno długa budowa dziś już codzienny kurs

ale jest jeden punkt
który każdemu sercu najbliższy to Wilanowska jest

kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech

łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu

tysiące ludzi nikt się nie trudzi nogi się same rwą
z głośników płyną znajome słowa dobrze znam stację swą

ale jest miejsce to
przy którym serca mocniej nam biją to Wilanowska jest

kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech

łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu

wieczór zapada spotkasz sąsiada wokół taksówek moc
światła neonów zarysy domów chłodna sobotnia noc

ale gdy skoro świt
znowu zbliżamy się do Wilanowskiej w raju jesteśmy już

to Wilanowska jest to Wilanowska jest to Wilanowska jest


Tyle jest różnych pokus   strasznie dużo

jak się im wszystkim nie dać bardzo trudno
co raz to jedna z drugą lezą pod oczy
oj pełno jest okazji żeby się stoczyć

wszędzie dookoła czyha pokusa goła
wszędzie gdzie się nie spojrzę
chcę sobie zrobić dobrze

już kradnę i przeklinam a będzie gorzej
niedługo zaczną mówić że jestem złodziej
jak nie wyciągnąć ręki po łatwą zdobycz
jak nie dogodzić sobie może mi powiesz

wszędzie dookoła czyha pokusa goła
wszędzie gdzie się nie spojrzę
chcę sobie zrobić dobrze

już z każdej strony pełzną potworne żądze
będę uprawiał nierząd za pieniądze
co raz to jeden z drugim trafia za kraty
a mnie nic nie powstrzyma chcę być bogaty

wszędzie dookoła czyha pokusa goła
wszędzie gdzie się nie spojrzę
chcę sobie zrobić dobrze

już kradnę i przeklinam a będzie gorzej
niedługo zaczną mówić że jestem złodziej
już z każdej strony pełzną potworne żądze
będę uprawiał nierząd za pieniądze

wszędzie dookoła czyha pokusa goła
wszędzie gdzie się nie spojrzę
chcę sobie zrobić dobrze


Bądź człowiekiem wydaj sponę

ja przecież tonę muszę mieć sponę

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

stąd gdzie trafiłem nie widać zbyt wiele
nie widzą nic więcej moi dwaj przyjaciele
za wcześnie by liznąć coś z istoty rzeczy
więc chodzę i żebrzę

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

po latach się dowiem dzisiaj ciemna masa
bez punktu oparcia od głowy do pasa
splątany zziajany kwitnący po kątach
mówiący od rzeczy

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

wydaj nam sponę...