Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Co dzień od nowa zbiega po schodach wagon wypełnia tłum

jeszcze niedawno długa budowa dziś już codzienny kurs

ale jest jeden punkt
który każdemu sercu najbliższy to Wilanowska jest

kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech

łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu

tysiące ludzi nikt się nie trudzi nogi się same rwą
z głośników płyną znajome słowa dobrze znam stację swą

ale jest miejsce to
przy którym serca mocniej nam biją to Wilanowska jest

kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech

łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu

wieczór zapada spotkasz sąsiada wokół taksówek moc
światła neonów zarysy domów chłodna sobotnia noc

ale gdy skoro świt
znowu zbliżamy się do Wilanowskiej w raju jesteśmy już

to Wilanowska jest to Wilanowska jest to Wilanowska jest


Bywa, że budzę się nad ranem i myślę: świat już pokonany.

Człowiek jest przecież koroną stworzenia.
Człowiek brzmi dumnie, człowiek odmienia.
Człowiek zawraca rzeki w biegu, karczuje puszczę, zalesi biegun.
Przenika makro, wnika w mikro.
Wynalazł spreje na woń przykrą.

Tylko oddychać nie ma czym, chciałbyś pogadać; nie wiesz z kim,
Chciałbyś pomyśleć; nie wiesz, o czym.
Chciałbyś podskoczyć, nie podskoczysz.

Jako już w Piśmie napisano "I czyńcie sobie ją poddaną"
Z Ziemią jak z babą - bez gadania:
Z tyłu poklepać, z przodu w baniak.
Ziemia zglebiona tak jak trzeba, już oczka śmieją się do nieba,
Tu jakąś gwiazdkę się przeleci
Tu warkocz przytnie się komecie.

Tylko oddychać...

Ta cała Ziemia, szkoda gadać, trzeba by długo opowiadać.
To całe niebo, szkoda mówić, i tak nikt tego nie zrozumie.
Ziemia i niebo, rozumiecie, co kiedyś jakoś tam na świecie,
To teraz jakoś gdzieś tam w cieniu,
A głos ma jasny ludzki geniusz.

Tylko oddychać...

Bywa, zasypiasz gdzieś nad ranem i śnisz, że wstajesz niewyspany.
Patrzysz za oknem plucha, wiatr, niż,
Więc idziesz spać i śnisz, że śpisz.
Tak samo na początku drogi śnisz, żeś już byka wziął za rogi.
Że finał, kropka, do widzenia, a to początek jest marzenia

Żeby oddychać było czym, do zakochania znaleźć rym,
Móc mówić prawdę prosto w oczy i tak raz kiedyś trochę podskoczyć


Rano znów ruszamy w trasę

mamy do zrobienia kasę
kac obudził już szofera
człowiek się o śmierć ociera

hotel HADES przy Dworcowej
knajpa CRISTAL przy Lipowej
restauracja RYBA PIŁA
zajazd U RADZIWIŁŁA

dziś wieczorem koniec trasy
zrobiliśmy sporo kasy
szofer odpadł z konkurencji
chociaż tyle miał inwencji

bar POD ORŁEM zamek królów
fragment baszty resztki murów
tereny wypoczynkowe
walory krajobrazowe