Co dzień od nowa zbiega po schodach wagon wypełnia tłum
jeszcze niedawno długa budowa dziś już codzienny kurs
ale jest jeden punkt
który każdemu sercu najbliższy to Wilanowska jest
kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech
łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu
tysiące ludzi nikt się nie trudzi nogi się same rwą
z głośników płyną znajome słowa dobrze znam stację swą
ale jest miejsce to
przy którym serca mocniej nam biją to Wilanowska jest
kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech
łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu
wieczór zapada spotkasz sąsiada wokół taksówek moc
światła neonów zarysy domów chłodna sobotnia noc
ale gdy skoro świt
znowu zbliżamy się do Wilanowskiej w raju jesteśmy już
to Wilanowska jest to Wilanowska jest to Wilanowska jest
Już czwarty sezon puszczam karuzelę
ludzie czy wy wiecie co ja czuję
na twarzy wyglądam już trochę jak pomnik
żyć trzeba więc tak się pracuje
nie wiem jak długo w tym miejscu zostanę
i gdzie znów się będę rozstawiał
na widok kolejnych tatusiów z kamerą
mam chęć odbezpieczyć granat
żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego
i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła
ona tu również przychodzi od środy
myślę że mnie nie poznaje
kolejki odmierzam mocnymi sportami
następny dzień w tyle zostaje
gdy czasem nocą spoglądam na niebo
ściśnięte blokami i chwastem
w wędrownym baraku na pryczy pod ścianą
wspomnienia czekają bym zasnął
żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego
i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła
Dostałem spadek o jaki piękny świat
dostałem spadek o jaki piękny świat
kochany dziadku jak bardzo mi cię brak
widziałem we śnie jak trzeźwy wszedł na płot
widziałem we śnie jak trzeźwy wszedł na płot
a kiedy spadał to przebił sobie bok
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy zawsze nikt się już nie wtrąca
wyszliśmy z domu nie wiemy dokąd iść
wyszliśmy z domu nie wiemy dokąd iść
dziś chcemy tańczyć aż nie zostanie nic
i nagle patrzę nad głową napis lśni
i nagle patrzę nad głową napis lśni
tu możesz tanczyć aż nie zostanie nic
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy zawsze nikt się już nie wtrąca
dziecko dziecko czy z tobą coś nie tak
dziecko dziecko czy z tobą coś nie tak
patrzę na ciebie i jednak czegoś brak
do kiedy tańczę przyjaciół pełno mam
do kiedy tańczę przyjaciół pełno mam
a gdy wysiadam to wtedy jestem sam
dziecko dziecko czy ze mną coś nie tak
dziecko dziecko czy ze mną coś nie tak
patrzę na ciebie i jednak czegoś brak
odwróć się tutaj patrz jak ta mała tańczy
odwróć się tutaj patrz jak ta mała tańczy
wygląda jakby że ona jest nie z tej branży
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy razem tańczmy do końca
tańczmy zawsze nikt się już nie wtrąca