Rano znów ruszamy w trasę
mamy do zrobienia kasę
kac obudził już szofera
człowiek się o śmierć ociera
hotel HADES przy Dworcowej
knajpa CRISTAL przy Lipowej
restauracja RYBA PIŁA
zajazd U RADZIWIŁŁA
dziś wieczorem koniec trasy
zrobiliśmy sporo kasy
szofer odpadł z konkurencji
chociaż tyle miał inwencji
bar POD ORŁEM zamek królów
fragment baszty resztki murów
tereny wypoczynkowe
walory krajobrazowe
Bądź człowiekiem wydaj sponę
ja przecież tonę muszę mieć sponę
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
stąd gdzie trafiłem nie widać zbyt wiele
nie widzą nic więcej moi dwaj przyjaciele
za wcześnie by liznąć coś z istoty rzeczy
więc chodzę i żebrzę
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
po latach się dowiem dzisiaj ciemna masa
bez punktu oparcia od głowy do pasa
splątany zziajany kwitnący po kątach
mówiący od rzeczy
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
wydaj nam sponę...
Patrzę na Ciebie stojąc tuż o krok
nie wiem kim jestem w rozumie tylko mrok
powiem ci naprawdę jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
widzę cię z dala w kieszeniach ręce drżą
gryzę się w plecy bo trzęsą się od rąk
wiesz już teraz jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
wiesz już teraz jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
leżę spokojnie mam ręce wolne już
zdjęli mi kaftan i nagle widzę cię znów
wszyscy już wiedzą jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast