Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jest mieszkanie w mojej bramie

co dzień je obserwuję
nie rozumiem co się dzieje
tak już mnie to nurtuje

bo tam coś wnoszą wynoszą......wciąż
i znowu tylko wnoszą wynoszą......tak

światło zgasło w mojej bramie
światło zgasło jasna rzecz
przez nich zgasło bo przez bramę
tak co dzień i tak co dzień

ciągle tylko wnoszą wynoszą......wciąż
i znowu tylko wnoszą wynoszą......tak

już sąsiadka mnie pytała
ona wczoraj coś widziała
wszyscy już się domyślają
dozorczyni też

a oni tam wnoszą wynoszą......wciąż
i znowu wnoszą wynoszą......tak

jest mieszkanie w mojej bramie
co dzień je obserwuję
nie rozumiem co się dzieje
tak już mnie to nurtuje

bo tam coś wnoszą wynoszą......wciąż
i znowu tylko wnoszą wynoszą......tak


Jak to się dzieje nie wiem skąd 

że dawniej z prądem a dziś pod prąd
czy to jest charakteru rysa
że wczoraj ważne a teraz zwisa
jak to się dzieje nie wiem skąd
że dawniej z prądem a dziś pod prąd

Co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem
skąd to się bierze nie pojmuję
że kiedyś chętnie a dziś dziękuję
co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem

Co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj nie
jak to możliwe co tu jest grane
że jeszcze działam choć tracę dane
co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj już nie


Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,

Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas rząd się podpiera milicją;
Nie, to tylko zamieszki w londyńskiej dzielnicy Brixton.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas montują zamach stanu;
Nie, to tylko starcia na zachodnim brzegu Jordanu.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas nie da się spokojnie zaorać pola,
A to tylko trwa ostrzał ugrupowania Hesbollah.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas znów naród bić się musi,
A to narasta wciąż opór na sąsiedniej Białorusi.

Nie wiadomo dlaczego dlaczego i jaki to ma sens,
Że w człowieku tkwi chęć, żeby nie być a mieć.
Ej, pomyśleć moglibyście, lecz najwyraźniej ktoś was w tym wyręcza,
Bo z lasu wyszedł biały koń i pyta o Andersa,
Brawo zwierzęta.