Byłem w Rijo, byłem w Bajo
Miałem bilet na Hawajo
Byłem na wsi, byłem w mieście
Byłem nawet w Bukareszcie
Wszystko chuj - o ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy, ale potem jeszcze większy
Byłem w wojsku i w szpitalu
W pierdlu i na kupie szmalu
Byłem w kinie i na plaży
I żonaty cztery razy
Wszystko chuj - o ja wam mówię, ja wam mówię
Może czasem trochę mniejszy, ale potem jeszcze większy
Bądź człowiekiem wydaj sponę
ja przecież tonę muszę mieć sponę
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
stąd gdzie trafiłem nie widać zbyt wiele
nie widzą nic więcej moi dwaj przyjaciele
za wcześnie by liznąć coś z istoty rzeczy
więc chodzę i żebrzę
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
po latach się dowiem dzisiaj ciemna masa
bez punktu oparcia od głowy do pasa
splątany zziajany kwitnący po kątach
mówiący od rzeczy
muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę
wydaj nam sponę...
Rano znów ruszamy w trasę
mamy do zrobienia kasę
kac obudził już szofera
człowiek się o śmierć ociera
hotel HADES przy Dworcowej
knajpa CRISTAL przy Lipowej
restauracja RYBA PIŁA
zajazd U RADZIWIŁŁA
dziś wieczorem koniec trasy
zrobiliśmy sporo kasy
szofer odpadł z konkurencji
chociaż tyle miał inwencji
bar POD ORŁEM zamek królów
fragment baszty resztki murów
tereny wypoczynkowe
walory krajobrazowe