Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wyszków tonie   Wyszków tonie  Wyszków tonie  Wyszków tonie


siedzę na dachu tutaj nie dojdzie
w piwnicy zostały moje kartofle
dwóch ludzi na tratwie uwija się żywo
tonącym po paczce sprzedają piwo

Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie

z budą u szyi pies jak holownik
do budy załapał się otyły ogrodnik
gówniarza w misce wysłali po babcię
co będzie jak sprawdzą im karty pływackie

Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie

jest telewizja już robi wywiady
jak panie tonący dajemy se radę
handel jak zawsze wiosna czy zima
od zeszłej niedzieli już pływa melina

Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie

krawcy lekarze kierowcy palacze
dozorcy kobiety fryzjerzy spawacze
sportowcy pokraki pijacy uczniowie
szewcy wariaci kasjerzy ojcowie

Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie Wyszków tonie


Popatrzmy na swoje życie zobaczmy sprawy choć raz

kończymy powoli w niebycie nasz niebyt zaczyna się w nas
popatrzmy na życie swoje pomyślmy sobie jak jest
znój się odciska znojem odciskiem palców i pięt

jakie to jest piękne jakie to wszystko jest piękne
jakie to jest piękne w porównaniu


panie pan dobrze wiesz że sztuka przez duże esz
wymaga wielka odwaga panie pan dobrze wiesz
panie ja dobrze wiem że myśli przez duże em
potrzeba normalnie chleba panie ja dobrze wiem

jakie to jest piękne jakie to wszystko jest piękne
jakie to jest piękne w porównaniu

to wszystko co nas łączy to wszystko co nas dzieli
od wschodu do zachodu od piątku do niedzieli
niebo poziomo nad miastem południe pośrodku dnia
północ pośrodku nocy i jeszcze ty i ja

jakie to jest piękne jakie to wszystko jest piękne
jakie to jest piękne w porównaniu



Już czwarty sezon puszczam karuzelę

ludzie czy wy wiecie co ja czuję
na twarzy wyglądam już trochę jak pomnik
żyć trzeba więc tak się pracuje
nie wiem jak długo w tym miejscu zostanę
i gdzie znów się będę rozstawiał
na widok kolejnych tatusiów z kamerą
mam chęć odbezpieczyć granat

żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego

i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła

ona tu również przychodzi od środy
myślę że mnie nie poznaje
kolejki odmierzam mocnymi sportami
następny dzień w tyle zostaje
gdy czasem nocą spoglądam na niebo
ściśnięte blokami i chwastem
w wędrownym baraku na pryczy pod ścianą
wspomnienia czekają bym zasnął

żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego

i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła