Znany krzewiciel zalet
upatrzył sobie cel w życiu
nie nadużywać dalej
bo słaby był po nadużyciu
choć pracowała głowa
on tracił radość wszelką
zostawiał swoje zabawki
i w mgnieniu oka
do złego wracał
i świetnie się czuł
jak robak w cieczy mętnej
odkręcić mógł każdy problem
umysłu śrubokrętem
przez bluszcze i powoje
serce wyrżnięte w drewnie
a gdy już dotarł do szczytu
znowu się czuł niepewnie
i znowu miał cel w życiu
znany krzewiciel zalet
Więc wracał
choć pracowała głowa i świetnie się czuł
zabawki się nie liczą
trzeba mieć cel w życiu
Jestem taki jak wszyscy w około
Ulegam zupełnie tym samym zmianom
Rodzę się kiedyś tak samo jak inni
I widzę przed sobą to samo
I czuję że to co przytrafia się wszędzie
Mnie również musi się zdarzyć
I to co się dzieje w przyrodzie najczęściej
I to co się dzieje najrzadziej
I wiem to bo sięgam daleko jak wódka w lodówce
Co chłodzi się chłodzi się wciąż
I wiem to bo jestem tak żywy jak prochy w szufladzie
Które czekają czekają i schną
Liczę się z tym że co innych spotyka
Jest dla mnie stworzone na codzień
Fala za falą unosi i rzuca
Tak zbiera mi się i przechodzi
I wiem że przed życiem nie ujdę z życiem
Bo ono dogoni mnie ręką dającą zastrzyk w pośladek
I nic się nie stanie ze mną takiego
Czego nie byłoby przedtem bo wszystko nowe jest stare
I wiem to bo sięgam daleko jak rzeka za ścianą
O kilka ulic stąd
I wiem to bo serce mam takie gorące jak siano na słońcu
A rano okrywa je szron
I wiem to bo sięgam daleko jak rzeka za ścianą
O kilka ulic stąd
I wiem to bo serce mam takie gorące jak siano na słońcu
A rano jak szron
I wiem to bo sięgam daleko jak wódka w lodówce
Co chłodzi się chłodzi się wciąż
I wiem to bo jestem tak żywy jak prochy w szufladzie
Które czekają czekają i schną
Jak to się dzieje nie wiem skąd
że dawniej z prądem a dziś pod prąd
czy to jest charakteru rysa
że wczoraj ważne a teraz zwisa
jak to się dzieje nie wiem skąd
że dawniej z prądem a dziś pod prąd
Co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem
skąd to się bierze nie pojmuję
że kiedyś chętnie a dziś dziękuję
co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem
Co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj nie
jak to możliwe co tu jest grane
że jeszcze działam choć tracę dane
co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj już nie