jestem złodziejem
kradnę samochody
jestem złodziejem
samochodowym
podziwiam tylko motocykle
bo motocykle są niezwykłe
jestem złodziejem
jestem złodziejem
kradnę samochody
jestem złodziejem
samochodowym
podziwiam tylko motocykle
bo motocykle są niezwykłe
skrywam uczucia z powodu tajności
jestem złodziejem pełnym godności
nie chwyci nigdy mnie policja
chroni mnie czysta prekognicja
jestem złodziejem
taki jest sposób mój na życie
te jaguary beemwice
szybkie kobiety droga whisky
jestem złodziejem towarzyskim
kradnę uczucia i emocje
które przemieniam w lokomocję
kradnę uśmiechy eteryczne
prowadzę życie artystyczne
co tydzień chodzę do teatru
bynajmniej wcale nie dla żartu
teatr to teatr to nauka
a być złodziejem to jest sztuka
którą też kradnę oczywiście
bo złodziej musi czasem błyszczeć
a ja złodziejem przecież jestem o czym zaświadczam niniejszym tekstem
jestem złodziejem
jestem złodziejem
Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas rząd się podpiera milicją;
Nie, to tylko zamieszki w londyńskiej dzielnicy Brixton.
Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas montują zamach stanu;
Nie, to tylko starcia na zachodnim brzegu Jordanu.
Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas nie da się spokojnie zaorać pola,
A to tylko trwa ostrzał ugrupowania Hesbollah.
Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas znów naród bić się musi,
A to narasta wciąż opór na sąsiedniej Białorusi.
Nie wiadomo dlaczego dlaczego i jaki to ma sens,
Że w człowieku tkwi chęć, żeby nie być a mieć.
Ej, pomyśleć moglibyście, lecz najwyraźniej ktoś was w tym wyręcza,
Bo z lasu wyszedł biały koń i pyta o Andersa,
Brawo zwierzęta.
Wielki tenis - kupa błota
nasza głucha rybka złota
a miało być tak pięknie
księżyc zestrzelę z broni kaliber zero osiem
uduszę kormorana zrobię w kasynie dym
tylko mnie nie zostawiaj
sędziemu łeb ogolę zamówię pieczeń z rysia
radiowóz też podpalę ja się nie chwalę wcale
tylko mnie nie zostawiaj
wielki tenis - kupa błota
nasza głucha rybka złota
a miało być tak pięknie