Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




(z Bertrana d'Alamanon 1230-1266)  


Tak bardzo zmienił się świat, że poznać go nie można,
bo własny ogon zjadł i kręci się jak wąż.
Ja nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie ulegnę aż do końca, bo to rzecz niedobra.

Tak bardzo zmienił się świat, bo zmienia się rzecz każda.
Kto zgadnie, czy to żart, czy sprawa jest poważna?
Nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie ulegnę aż do końca, bo to rzecz niedobra.

Tak bardzo zmienił się świat, że mieści się w dwóch dłoniach.
A to dopiero start i droga nieskończona.
Nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie popuszczę aż do końca, bo to rzecz niedobra.


Bądź człowiekiem wydaj sponę

ja przecież tonę muszę mieć sponę

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

stąd gdzie trafiłem nie widać zbyt wiele
nie widzą nic więcej moi dwaj przyjaciele
za wcześnie by liznąć coś z istoty rzeczy
więc chodzę i żebrzę

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

po latach się dowiem dzisiaj ciemna masa
bez punktu oparcia od głowy do pasa
splątany zziajany kwitnący po kątach
mówiący od rzeczy

muszę mieć sponę na swą obronę
bądź człowiekiem widzisz jak tonę

wydaj nam sponę...


Już czwarty sezon puszczam karuzelę

ludzie czy wy wiecie co ja czuję
na twarzy wyglądam już trochę jak pomnik
żyć trzeba więc tak się pracuje
nie wiem jak długo w tym miejscu zostanę
i gdzie znów się będę rozstawiał
na widok kolejnych tatusiów z kamerą
mam chęć odbezpieczyć granat

żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego

i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła

ona tu również przychodzi od środy
myślę że mnie nie poznaje
kolejki odmierzam mocnymi sportami
następny dzień w tyle zostaje
gdy czasem nocą spoglądam na niebo
ściśnięte blokami i chwastem
w wędrownym baraku na pryczy pod ścianą
wspomnienia czekają bym zasnął

żetony wszystkie lojalnie oddaję
za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
nie dowiesz się wiele od niego

i raz do koła
jeszcze raz do koła
w płucach smoła
jedźmy nikt nie woła