Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




(z Bertrana d'Alamanon 1230-1266)  


Tak bardzo zmienił się świat, że poznać go nie można,
bo własny ogon zjadł i kręci się jak wąż.
Ja nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie ulegnę aż do końca, bo to rzecz niedobra.

Tak bardzo zmienił się świat, bo zmienia się rzecz każda.
Kto zgadnie, czy to żart, czy sprawa jest poważna?
Nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie ulegnę aż do końca, bo to rzecz niedobra.

Tak bardzo zmienił się świat, że mieści się w dwóch dłoniach.
A to dopiero start i droga nieskończona.
Nie ustąpię i ile sił będę walczył, będę się bił
i nie popuszczę aż do końca, bo to rzecz niedobra.


Spokój grabarza wszystko będzie dobrze

siódma dziesięć kwas chlebowy w barze

pukanie w głowę wszystko będzie dobrze
dobre chęci ładne widoki

spojrzenie w górę wszystko będzie dobrze
paproch w oku układ słoneczny

niedaleko pada wszystko będzie dobrze
człowiek człowiekowi orłem

machanie ręką wszystko będzie dobrze
wspomnienie życia dowód osobisty

dwadzieścia cztery godziny wszystko będzie dobrze
na pochyłe drzewo każda koza

spokój grabarza wszystko będzie dobrze
szerokiej drogi


spokój grabarza wszystko będzie dobrze
siódma dziesięć szerokiej drogi

na pochyłe drzewo wszystko będzie dobrze
następny proszę


Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,

Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas rząd się podpiera milicją;
Nie, to tylko zamieszki w londyńskiej dzielnicy Brixton.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas montują zamach stanu;
Nie, to tylko starcia na zachodnim brzegu Jordanu.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas nie da się spokojnie zaorać pola,
A to tylko trwa ostrzał ugrupowania Hesbollah.

Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn,
Łzy wyciska gaz i kłębiący się dym.
Ej, myślicie, że to u nas znów naród bić się musi,
A to narasta wciąż opór na sąsiedniej Białorusi.

Nie wiadomo dlaczego dlaczego i jaki to ma sens,
Że w człowieku tkwi chęć, żeby nie być a mieć.
Ej, pomyśleć moglibyście, lecz najwyraźniej ktoś was w tym wyręcza,
Bo z lasu wyszedł biały koń i pyta o Andersa,
Brawo zwierzęta.