Żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
podoba mi się to miejsce
lubię tych ludzi jak mówią albo gdy myślą
wciąga mnie nastrój
za każdym razem mam dobre zdanie
a bywa też że z balkonu
patrzę na naszą piękną ziemię i mówię jej
kręć się stara
i światło się zmienia lecą gdzieś chmury
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
więc taką widać już mam siłę
ale niebo patrzy na mnie z góry
i mówi żyj sobie żyj
przyjdzie pora pójdziesz do wora
podoba mi się to miejsce
lubię tych ludzi, jak mówią albo gdy myślą
wciąga mnie nastrój
za każdym razem mam inne zdanie
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
Jak to się dzieje nie wiem skąd
że dawniej z prądem a dziś pod prąd
czy to jest charakteru rysa
że wczoraj ważne a teraz zwisa
jak to się dzieje nie wiem skąd
że dawniej z prądem a dziś pod prąd
Co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem
skąd to się bierze nie pojmuję
że kiedyś chętnie a dziś dziękuję
co za przypadłość całkiem w poprzek
że dawniej za nic a dzisiaj owszem
Co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj nie
jak to możliwe co tu jest grane
że jeszcze działam choć tracę dane
co to za słabość kto to wie
że kiedyś darmo a dzisiaj już nie
Patrzę na Ciebie stojąc tuż o krok
nie wiem kim jestem w rozumie tylko mrok
powiem ci naprawdę jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
widzę cię z dala w kieszeniach ręce drżą
gryzę się w plecy bo trzęsą się od rąk
wiesz już teraz jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
wiesz już teraz jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast
leżę spokojnie mam ręce wolne już
zdjęli mi kaftan i nagle widzę cię znów
wszyscy już wiedzą jak to jest
moje serce jest jak pies
daj mu jeść daj mu jeść daj mu jeść natychmiast