Żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
podoba mi się to miejsce
lubię tych ludzi jak mówią albo gdy myślą
wciąga mnie nastrój
za każdym razem mam dobre zdanie
a bywa też że z balkonu
patrzę na naszą piękną ziemię i mówię jej
kręć się stara
i światło się zmienia lecą gdzieś chmury
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
więc taką widać już mam siłę
ale niebo patrzy na mnie z góry
i mówi żyj sobie żyj
przyjdzie pora pójdziesz do wora
podoba mi się to miejsce
lubię tych ludzi, jak mówią albo gdy myślą
wciąga mnie nastrój
za każdym razem mam inne zdanie
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
żegnaj żegnaj baj baj żegnaj żegnaj baj baj
jestem złodziejem
kradnę samochody
jestem złodziejem
samochodowym
podziwiam tylko motocykle
bo motocykle są niezwykłe
jestem złodziejem
jestem złodziejem
kradnę samochody
jestem złodziejem
samochodowym
podziwiam tylko motocykle
bo motocykle są niezwykłe
skrywam uczucia z powodu tajności
jestem złodziejem pełnym godności
nie chwyci nigdy mnie policja
chroni mnie czysta prekognicja
jestem złodziejem
taki jest sposób mój na życie
te jaguary beemwice
szybkie kobiety droga whisky
jestem złodziejem towarzyskim
kradnę uczucia i emocje
które przemieniam w lokomocję
kradnę uśmiechy eteryczne
prowadzę życie artystyczne
co tydzień chodzę do teatru
bynajmniej wcale nie dla żartu
teatr to teatr to nauka
a być złodziejem to jest sztuka
którą też kradnę oczywiście
bo złodziej musi czasem błyszczeć
a ja złodziejem przecież jestem o czym zaświadczam niniejszym tekstem
jestem złodziejem
jestem złodziejem
Kiedy nie nasza jest ta noc
cóż warty twój przemiły głos
już lepiej słuchać swego brzucha
w którym jest rechot i ćwierkanie
już lepiej słuchać swego brzucha
kiedy nie nasze będą dni
ja jestem ja ty jesteś ty
już lepiej słuchać szumu w uszach
w którym są kroki i wołanie
już lepiej słuchać szumu w uszach
skoro więc nasz jest tylko sen
cóż warty cały długi dzień
już lepiej patrzeć w swoje ręce
które słuchają siebie same
już lepiej patrzeć w swoje ręce
kiedy nie nasza jest ta noc
cóż warty twój przemiły głos
już lepiej patrzeć w swoje ręce
które słuchają siebie same
już lepiej patrzeć w swoje ręce