Stoisz nad brzegiem
Masz żelazne włosy
Brodę do pasa
A w niej wodorosty
Na ciele łuski
Uszy w kształcie muszli
Wodę na zewnątrz
I wodę wewnątrz
Wodę wewnątrz
I wodę na zewnątrz
Stoisz nad stołem
Jakbyś był dzieckiem
Na stole masz teczkę
A w teczce karteczkę
A jednocześnie
Sprawy na mieście
Sprawy na zewnątrz
I sprawy wewnątrz
Sprawy wewnątrz
I sprawy na zewnątrz
Są ludzie którzy prowadzą za szybko
lub swoje tytuły wieszają za szybką
ale gdybym ci powiedział jak i gdzie
nie uwierzyłabyś - kto wie
wariat to przecież jest także nasz bliźni
tym lepszy bo na nim się dobrze zabliźni
ale gdybym ci powiedział jak i gdzie
nie uwierzyłabyś - o nie
ale gdybym ci powiedział co mnie żre
nie wytrzymałabyś - kto wie - kto wie - o nie
słodka laska to już nie są wcale żarty
słodka laska to jest właśnie stan rozdarty
czy nie widzisz co się ze mną dzieje jak mnie kręci
czy ty nie wiesz ile ty masz w sobie białej śmierci
w łańcuchu naszych zadań nie widzę już rezerw
one są gdzieś ukryte lecz gdzie w sumie nie wiem
ale gdybym ci powiedział co kto wie
nie uwierzyłabyś - o nie
ale gdybym ci powiedział co mnie żre
nie wytrzymałabyś - kto wie - kto wie - o nie
słodka maska to już nie są wcale żarty
słodka maska to jest właśnie stan rozdarty
czy nie widzisz co się ze mną dzieje jak mnie kręci
czy ty nie wiesz ile ty masz w sobie białej śmierci
Co dzień od nowa zbiega po schodach wagon wypełnia tłum
jeszcze niedawno długa budowa dziś już codzienny kurs
ale jest jeden punkt
który każdemu sercu najbliższy to Wilanowska jest
kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech
łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu
tysiące ludzi nikt się nie trudzi nogi się same rwą
z głośników płyną znajome słowa dobrze znam stację swą
ale jest miejsce to
przy którym serca mocniej nam biją to Wilanowska jest
kiedy rano ludzkie spojrzenia się parzą
dotyk ramion pleców i oddech
łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu łączy nas wszystkich tu
wieczór zapada spotkasz sąsiada wokół taksówek moc
światła neonów zarysy domów chłodna sobotnia noc
ale gdy skoro świt
znowu zbliżamy się do Wilanowskiej w raju jesteśmy już
to Wilanowska jest to Wilanowska jest to Wilanowska jest