Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Spokój grabarza wszystko będzie dobrze

siódma dziesięć kwas chlebowy w barze

pukanie w głowę wszystko będzie dobrze
dobre chęci ładne widoki

spojrzenie w górę wszystko będzie dobrze
paproch w oku układ słoneczny

niedaleko pada wszystko będzie dobrze
człowiek człowiekowi orłem

machanie ręką wszystko będzie dobrze
wspomnienie życia dowód osobisty

dwadzieścia cztery godziny wszystko będzie dobrze
na pochyłe drzewo każda koza

spokój grabarza wszystko będzie dobrze
szerokiej drogi


spokój grabarza wszystko będzie dobrze
siódma dziesięć szerokiej drogi

na pochyłe drzewo wszystko będzie dobrze
następny proszę


Jestem taki jak wszyscy w około

Ulegam zupełnie tym samym zmianom
Rodzę się kiedyś tak samo jak inni
I widzę przed sobą to samo
I czuję że to co przytrafia się wszędzie
Mnie również musi się zdarzyć
I to co się dzieje w przyrodzie najczęściej
I to co się dzieje najrzadziej

I wiem to bo sięgam daleko jak wódka w lodówce
Co chłodzi się chłodzi się wciąż
I wiem to bo jestem tak żywy jak prochy w szufladzie
Które czekają czekają i schną

Liczę się z tym że co innych spotyka
Jest dla mnie stworzone na codzień
Fala za falą unosi i rzuca
Tak zbiera mi się i przechodzi
I wiem że przed życiem nie ujdę z życiem
Bo ono dogoni mnie ręką dającą zastrzyk w pośladek
I nic się nie stanie ze mną takiego
Czego nie byłoby przedtem bo wszystko nowe jest stare

I wiem to bo sięgam daleko jak rzeka za ścianą
O kilka ulic stąd
I wiem to bo serce mam takie gorące jak siano na słońcu
A rano okrywa je szron

I wiem to bo sięgam daleko jak rzeka za ścianą
O kilka ulic stąd
I wiem to bo serce mam takie gorące jak siano na słońcu
A rano jak szron
I wiem to bo sięgam daleko jak wódka w lodówce
Co chłodzi się chłodzi się wciąż
I wiem to bo jestem tak żywy jak prochy w szufladzie
Które czekają czekają i schną


Znany krzewiciel zalet 

upatrzył sobie cel w życiu
nie nadużywać dalej
bo słaby był po nadużyciu
choć pracowała głowa
on tracił radość wszelką
zostawiał swoje zabawki
i w mgnieniu oka
do złego wracał
i świetnie się czuł
jak robak w cieczy mętnej
odkręcić mógł każdy problem
umysłu śrubokrętem
przez bluszcze i powoje
serce wyrżnięte w drewnie
a gdy już dotarł do szczytu
znowu się czuł niepewnie
i znowu miał cel w życiu
znany krzewiciel zalet

Więc wracał
choć pracowała głowa i świetnie się czuł
zabawki się nie liczą
trzeba mieć cel w życiu